Wspomnienia

Fragmenty z dziennika Andrzeja Cieńciały – kierownika szkoły w Głębcach

Rok 1888

Święta w ogóle były dość piękne, a pszczoły 28 marca nosiły już „obnóżki”.  5.06 Pszczoły „Malinczanki” zroiły się, siadły na płot, a rój był bardzo piękny. Działo się to we wtorek o 11 3/4 godz.  5-27.06   W czerwcu roiły mi się pszczoły 7 razy, pierwszy rój wyszedł 5 czerwca, a ostatni 27 czerwca. Koniec lipca, a ostatni 27 czerwca. Koniec lipca i cały miesiąc sierpień deszcze padały, pioruny biły, a grad (krupy) zniszczyły zupełnie Dolny Szląsk z wyjątkiem powiatu Jabłonkowskiego i okolic podgórskich.

Rok 1889

26.03  Dziś znowu zawierucha od południa, zła zima, bo mi już 3 roje zginęły.  26.03  Robiły pszczoły pierwszy raz oblot.  22.04  W „Śmirgust” 22-go pszczoły zaczęły zbierać obnóżki „parchę”. 1890 r.  12.05  Dzień pierwszego maja był bardzo piękny. Otrzymałem kupione pszczoły z Krainy.  14.08   We wrześniu były wakacje, podczas tychże byłem w sądzie w Skoczowie, potem na wystawie pszczelarskiej we Frydku. Do Cieszyna przyjechał Cesarz na manewry wojskowe.

Rok 1891

Zroiły się pszczoły 4 razy w roku.

Rok 1892

Pszczoły z przeszłej zimy wyszły bardzo słabe, dużo ich poginęło. Pierwszy rój otrzymałem 29 maja. W końcu lata były wielkie „spady” na jodłach, dlatego pszczoły nazbierały sobie dużo miodu, też dla nas.

Rok 1893

W tym roku pszczoły nazbierały bardzo mało miodu, iż wcale nic, a roi było bardzo niewiele. Na Kałuży zaopatrzyłem na zimę 8 pni, a tu w Głębcach przy szkole dwa pnie.

Rok 1894

Z powodu tego, iż zima przyszła bardzo umiarkowana nawet i ciepła, dlatego pszczoły dużo miodu jadły i spadło mi w tym roku na Kałuży  aż 5 pni, przy szkole żadne. W lecie otrzymałem na Kałuży 1 rój. Tak tam, na zimę zaopatrzyłem 4 pnie, a przy szkole przyszły trzy roje. Więc tu doma razem 5 pni, razem na zimę 9 pni. Miodu nie było nigdzie, tylko na Kałuży  w ulu „Malinczanek” był pełen magazyn, jak każdym innym roku.

Rok 1895

12 lutego pszczoły robiły oblot, 10 ˚C ciepła. Na Kałuży zginęły 4 pnie. Z 4 pni dostałem 6 roi nawet i miodu było tam dość godnie. Lecz złodziej wybrał z dwóch uli miód. Razem około 10 kg Tu przy szkole miałem 6 pni, lecz ani jednego roju, za to dużo miodu. Tam pszczołom dałem zrobić przez Święta Wielkanocne osobna pasiekę z drzewa po dachem.

Rok 1896

W tym roku mam dwie pasieki, jedna na Kałuży, a drugą tu doma przy szkole. Przy szkole żadne pszczoły się nie roiły, dlatego pomimo słabego roku, było dość godnie miodu. Tam zazimowało 8 pni, tu 7 przy szkole, lecz w tym jest kilka słabych. W tym roku, pierwszy raz sprzedałem nieco miodu i wosku, razem za blisko 12 zł. r.

Rok 1897

 Rok był nie bardzo przyjemny, dlatego miodu nie najwięcej. Przy szkole miałem trzy roje, lecz ze starymi matkami nie wsadziłem młodych, na Kałuży znowu liczne roje i powsadzałem, lecz trzy roje znowu uciekły do lasu. Na Kałuży 7 pni, a przy szkole 12 pni zazimowane. Lecz kilka znowu słabych.

Rok 1901

16.03 r.  Oglądałem pszczoły. Przy szkole dwoje już nie żyje, bo miało zimno i głód. Na Kałuży żyją wszystkie.  17.03 r. Na Kałuży dałem pszczołom słodkiej wody. Z dwójki lewego ula wybrałem miodu, lecz to jeszcze zimno było na taką robotę. 6.04 Kupiono drzewka akacji.  22.04 Na Kałuży dawałem pszczołom cukrową wodę. 27.04  Piękny i śliczny dzień. Rano wybrałem pszczołom miód przy szkole.  1.05 Na Kałuży dawałem miód pszczołom.  14.05  W domu rozszerzyłem pszczołom gniazda.  2.06  Pszczoły puszczałem do magazynu.  4.06 Około jedenastej słaby rój i wsadziłem go lekko do ula po niemi.  14.06 Chłodno z rana. Potem około jedenastej pszczoły się zrojiły, na 10 dzień wyszedł dwojak.  10.09 Na Kałuży pszczołom wybierałem z magazynów próżne ramki.  21.12 Pszczoły latały jak w lecie.

Rok 1902

Roju żadnego nie otrzymałem.

Rok 1903

Brak zapisu.

Rok 1904

Rok był bardzo urodzajny,  a pszczelarze miodu otrzymali tego roku nader obficie.

Rok 1917

Pszczoły, które przetrzymały zimę „miały obfite żniwa”. Ojciec mój kier. Szkoły, wybrał 100 kg. Miodu. Sprzedał do Skoczowa beczkę miodu.

Rok 1918

Był to rok nieurodzajny, późne mrozy zniszczyły delikatne plony, a w lecie deszcze zatopiły wszystko.

Rok 1919

Rok urodzajny. 25 pni pszczelich.

Rok 1920

Rok wilgotny, mokry, nastąpiło oberwanie obłoku i to dwukrotnie. 1921 r.  Urodzaje były średnie, owocu dużo, miodu mało.

Rok 1924

Miodu miałem bardzo mało.

Rok 1926

Rok ten należy zaliczyć do nieurodzajnych i dla pszczół niekorzystny. 1927 r.  Rok ten był dobry dla pszczół.

Rok 1928

Pomyślny również był ten rok dla hodowli pszczół. Kierownik wybrał 200kg miodu, 1 kg miodu 5-3 zł.

Rok 1929

Rok na ogół urodzajny. Nawet miodobranie okazało się obfite. Zebrałem 80 kg. miodu.

Rok 1930

Rok ten był średnio urodzajny. Pszczoły również nie nagromadziły nadmiernych zasobów.

Rok 1931

Święta Wielkanocne były ciepłe i piękne. Pszczoły wszystkie przezimowały. Rok dla pszczół zapowiadał się bardzo pomyślny. Pszczoły zbierały obficie z kwitnących drzew, a nawet z borówek. Niestety zbiór na tym się ograniczył, bo w końcu czerwca i w lipcu mieliśmy tak sucho i wietrzno, chociaż ciepło, że kwiaty wcale nektaru nie wydzielały. Kierownik wybrał tylko 60 kg miodu, a w jesieni wszystkie ule podkarmiał. Wypisów dokonano z dziennika kier. Szkoły Andrzeja Cieńciały, Kroniki Szkolnej zapoczątkowanej w 1924 roku przez Andrzeja Teofila Cieńciałę i z pamiętnika z lat 1929-1933, Ewy Cięciały żony Andrzeja.